Czyste szlaki są możliwe!

Popularne fejsbukowe grupy codziennie zalewane są zdjęciami zaśmieconych szlaków. Pozostawione przy wiatach turystycznych śmieci i przepełnione pojemniki wywołują lawinę komentarzy, których większość nie nadaje się do zacytowania. Dość powiedzieć, że w dyskusji przeważają głosy przeciwników śmieci, którzy stanowczo wyrażają niezrozumienie wobec elementarnego braku logiki: ludzie wnoszą pod górę ciężkie, pełne butelki, a brakuje im sił aby znieść w dół te puste! O wiele przecież lżejsze!

Śmieci w górach to wielki problem. Dowodzą tego liczne akcje, podczas których tabuny ludzi zaopatrzonych w rękawice i worki, a czasem także profesjonalne chwytaki, ruszają w teren.

W trosce o czystą planetę

Walczyć ze śmieciami można na wiele sposobów:
Meksykański artysta, Alejandro Durán, tworzy ze śmieci barwne kompozycje, umieszczając w środowisku naturalnym sterty plastikowych opakowań, które zostały wyrzucone na brzeg Zatoki Meksykańskiej. Na jego zdjęciach piękne krajobrazy wypełnione są kolorowymi śmieciami po produktach codziennego użytku.
Pracując nad projektem, Durán zidentyfikował na plażach Meksyku produkty z aż 42 krajów świata! To pokazuje globalną skalę śmieciowego problemu!

Wyzwanie śmieciom rzucił także hongkoński aktor, gwiazda filmów akcji, Jackie Chan, który zaangażował się w budowę mobilnej maszyny do recyklingu plastiku. Trashpresso to zasilane energią słoneczną przenośne urządzenie, które zamienia plastikowe odpady w małe płytki, gotowe do wykorzystania jako tworzywo do budowy ścian i podłóg w cierpiących na niedobory materiałów budowlanych rejonach świata.

Warto wspomnieć także ciekawe inicjatywy ekologa Dominika Dobrowolskiego, który przemierza górskie szlaki  w ramach akcji Górska Odyseja lub organizuje spływy kajakiem połączone ze sprzątaniem rzek. Dominikowi podczas wypraw towarzyszą dziesiątki osób!

My oczywiście ochoczo wspieramy wszelkie tego typu inicjatywy i wielokrotnie braliśmy w podobnych udział, często sami je organizując. Wiemy, że jest to potrzebne i ważne dla przyrody, która bez naszej pomocy się nie oczyści.

Co jeszcze można zrobić?

Zaczęliśmy się jednak zastanawiać czy faktycznie robimy wystarczająco dużo?

Czy poza akcyjnymi działaniami, które co prawda angażują rzesze ludzi, lecz jednak mają ograniczony zasięg i czas trwania, nie można zrobić czegoś jeszcze?
Czegoś, co sprawi, że rzucone na ścieżkę śmieci będą natychmiast znikały ze szlaku?
Czegoś, co spowoduje, że KAŻDY turysta będzie czuł się odpowiedzialny za las, po którym idzie?
I wreszcie: czegoś co na stałe zmieni myślenie osób odwiedzających lasy i zachęci KAŻDEGO do sprzątania szlaków!

Tak powstał pomysł stworzenia aplikacji Zmieć Śmieć, której bezpośrednim celem jest zachęcenie turystów do utrzymywania górskich i leśnych szlaków w czystości.
Natomiast celem nadrzędnym jest trwała zmiana postaw i budowanie świadomego, dbającego o przyrodę społeczeństwa.

Naiwność? Uważamy, że to już najwyższy czas aby proekologicznym inicjatywom nadać szeroki zasięg. Szeroki i długotrwały.xxxxxxxxxxxxxxx Nie ma już czasu na działania likwidujące skutki xxxxxxxxxxxxxxxx Trzeba działać tu i teraz i zachęcić do działania jak największą liczbę osób!

Coraz więcej osób chodzi w góry. Wszyscy wybierając się w góry zabierają ze sobą smartfony. I wszyscy potykają się o rozrzucone na szlaku śmieci. Jeżeli spowodujemy, że turyście na szlaku będzie się chciało podnieść zalegającego tam śmiecia i wyrzucenia go do pojemnika poza obszarem górskim to w krótkim czasie uwolnimy polskie góry od góry śmieci!

Aby to zrobić potrzebujemy dwóch rzeczy: skutecznej zachęty i odpowiedniego narzędzia. Obie rzeczy zapewnia aplikacja Zmieć śmieć!

Nasza aplikacja

Potrzebna zmiana w ludziach

To nasz prawdziwy plan! Chcemy sprowokować dyskusję o świadomości ekologicznej Polaków.

Tak jest z naszą aplikacją. 

Zakładamy, że każdy człowiek w wieku 4+ przynajmniej raz w życiu był na łonie przyrody. Przynajmniej raz szedł po szlaku turystycznym lub choć ścieżką dydaktyczną w lesie czy górach. Nie muszę mówić jakie uczucia nam wtedy towarzyszą. Wystarczy, że podam, że 99,9% osób wybiera się na taką wyprawę aby odpocząć, skorzystać z bliskości przyrody, cieszyć się czystym powietrzem. 

Tu nie ma kompromisów, to zero-jedynkowe. Albo idziemy po czystym pięknym terenie albo po zaśmieconym, Często jeden śmieć może popsuć nam wrażenia z danego miejsca.

John Lennon zaśpiewałby:

„Może powiesz, że jestem marzycielem
Lecz nie jestem jedynym
Mam nadzieję, że pewnego dnia do nas dołączysz
I świat stanie się jednością”

I szlaki będą czyste! Już na zawsze 😉

 istnieje lepszy sposób, aby górskie szlaki były czyste i zachęcały do odwiedzania.

Fakt – coraz więcej ludzi chodzi w góry.

w oczywisty sposób liczba zostawianych śmieci będzie rosnąć.

Będzie ona rosła jednak tylko do pewnego momentu, bo powszechność aplikacji sprawi, że z czasem więcej śmieci będziemy znosić z gór.

Pan zniesie, Pani niesie. Społeczeństwo!

Chcemy aby nasza aplikacja,

Drugi temat – zaangażowanie ludzi.

Turystów możemy podzielić na 3 grupy – 

  1. płacę podatki, niech ktoś za mnie i po mnie posprząta.
  1. udaję, że nie widzę, nie schylę się
  2. podniosę, bo jak nie ja to kto? 

Postawiliśmy sobie za cel upiec kilka pieczeni na jednym ogniu. 

Chcemy aby szlaki były czyste, bo to ucieszy każdą z powyższych 3 grup

Chcemy zaktywizować turystów, pobudzić ich do wzięcia odpowiedzialności za otaczające środowisko (zwłaszcza grupa nr 1)

Chcemy budować świadomość i kształtować modę na dbanie o przyrodę.

Wiemy, że to nie takie proste. Nie chcemy angażować celebrytów, którzy dziś mówią o zanieczyszczeniu ziemi, a jutro będą fotografowani ze zgrzewką wody w plastikowych butelkach.

Popescu i Anderson też!

Chcemy aby ambasadorami naszej akcji byli zwykli ludzie. Aby przysłowiowy Kowalski czy Nowak, a z czasem także angielski pan Smith, niemiecki Muller, szwedzki Anderson czy hiszpański Garcia. Czy rumuński Popescu.

Wyobraźcie sobie masowy ruch, o zasięgu globalnym. I rzesze ludzi, które każdą wycieczkę na szlak traktują jako akcję ratującą Ziemię! Wyobraźcie sobie efekt śnieżnej kuli, i rywalizacje w ilości zebranych punktów. 

I wreszcie… wyobraźcie sobie te czyste szlaki.

Miałem sen! I have a dream!

Sen, w którym nasze dzieci mogą beztrosko biegać wzdłuż szlaku bez obawy, że jedyny tulipan jaki znajdą to tulipan z butelki po piwie. Sen, w którym na parkingach i przy wiatach turystycznych nie będzie stosów śmieci, które nocą są rozwlekane przez dzikie zwierzęta po całej okolicy.

Sen, w którym wielkie dzieła wielkich mistrzów, gdyby malowali je dzisiaj, nie wymusiałyby wyglądać tak:

  1. nenufary moneta
  1. zbieracze kłosów milleta
  2. manet śniadanie na trawie
  3. wiosna botticelli
  4. most w arles van gogha
  5. rajski ogród mehoffera

+

  1. zdjęcia tego artysty https://inhabitat.com/washed-up-alejandro-duran-turns-mexican-ocean-trash-into-powerful-environmental-sculptures/washed-up-project-1/

Żeby nie było – to są piękne akcje. Ale trzeba działać zdecydowanie.

Zasada jest prosta. Promujemy aplikację.

Turysta zgrywa aplikację na telefon. Idzie na wycieczkę. Zobaczy śmiecia, aktywuje aplikację. Robi zdjęcie śmiecia w terenie. Ta uruchamia śledzenie lokalizacji. Następnie pełny worek wyrzuca we wskazanym w lokalizacji miejscu: w lesie – 0 pkt, przy schronisku – 1 pkt, na dole przy gminnej drodze w specjalnym pojemniku – 2 pkt, w domu – 3 pkt.

Zebrane punkty zapisują się na indywidualnym koncie. Po uzbieraniu jakiegoś pułapu – może wymienić je na zniżki u partnerów projektu, może darmowe gadżety itp.

Punkty zapisują się i mogą być śledzone przez znajomych. Może zapraszać innych do rywalizacji. 

Ale najważniejsze – pokazujemy, że to nie wstydliwe hobby ekoterrorystów. Ale pewna konieczność. Jednocześnie akcja edukacyjna dla dzieci, którym dajemy przykład dbania o przyrodę. 

fotki z ostatniej akcji na Raduni.

Scroll to Top