Co to jest via ferrata? Jak zacząć się wspinać? Poradnik dla początkujących

Czasami jest tak, że usłyszymy o czymś, i od razu wiemy że to jest coś, czego chcemy spróbować. Tak może być ze wspinaczką na via ferracie. Jednak kiedy zaczniemy drążyć troszkę temat, okazuje się że musimy mieć specjalistyczny sprzęt, dobrze też jest zrobić kurs. W Polsce via ferrat nie ma, dlatego trzeba gdzieś wyjechać, a to wszystko oczywiście kosztuje.

W poniższym tekście chciałbym spróbować was troszeczkę wprowadzić w tą zabawę. Wskazać miejsca, gdzie możemy spróbować wspinaczki na via ferracie, skąd i jaki sprzęt będzie nam potrzebny, oraz przekazać wam kilka innych podstawowych informacji. Via ferraty to świetna zabawa, ale zawsze trzeba pamiętać o bezpieczeństwie.

Co to jest via ferrata?

Via ferrata w języku włoskim oznacza drogę żelazną. Jest to droga górska, a właściwie nawet wspinaczkowa, ze specjalnymi ułatwieniami w formie drabinek, klamer czy innych elementów ułatwiających wspinaczkę oraz stalową liną do asekuracji wspinacza. Pierwsze tego rodzaje przejścia powstawały w Dolomitach podczas pierwszej wojny światowej i służyły przemieszczaniu się wojsk. Ułatwienia były niezbędne, aby nawet nieprzeszkolony we wspinaczce żołnierz wraz z ekwipunkiem bojowym był w stanie bezpiecznie się przemieścić. Teraz mają one charakter turystyczny i służą poszukiwaczom mocnych wrażeń!

Via ferrata prowadząca na Triglav. Alpy Julijskie – Słowenia

Jaki sprzęt jest potrzebny na via ferraty?

Zestaw na via ferraty powinien zawierać trzy ważne elementy:

  1. Kask – oczywiście najlepiej wspinaczkowy. Odpowiednio dobrany kask zapewni nam komfort i bezpieczeństwo. Certyfikowane kaski mają dość dużą wytrzymałość i mogą uratować życie.
  2. Uprząż wspinaczkowa – najważniejszy element, bez którego nic nie zrobimy na via ferracie. Dobór zależny od preferencji i budowy ciała. Na rynku mamy szeroką gamę uprzęży, my skupmy się raczej na cenie i rozmiarze. Będąc szczerym: na początek każda certyfikowana uprząż będzie dobra.
  3. Lonża i karabinki – to element łączący nas w uprzęży z zabezpieczeniem, czyli stalową liną. Lonża najlepiej jeśli jest z absorberem, czyli elementem, który w razie oderwania się od ściany, wyhamowuje nasz lot. Od biedy lonżę można zastąpić dwiema taśmami wspinaczkowymi i dwoma karabinkami, ale jest to raczej opcja awaryjna i niezalecana.

Zdjęcia tymczasowo pochodzą ze Stocka ponieważ z powodu kwarantanny nie mam dostępu do swojego sprzętu. W przyszłości pojawią się moje. 😉

UWAGA, WAŻNE!
Pamiętając o bezpieczeństwie, musimy powiedzieć sobie dwie rzeczy. Kupując sprzęt od renomowanego sprzedawcy możemy mieć pewność, że jest on certyfikowany.
Zdecydowanie nie polecam kupowania używanego sprzętu, ponieważ nigdy nie wiemy, jak był użytkowany i czy jest w 100% bezpieczny. Wyjątkiem może być bliska nam, zaufana osoba.

W drodze na Triglav najwyższy szczyt Słowenii.

Pozostały przydatny sprzęt:

  • Buty – wskazane są wygodne i nieograniczające ruchu. Idealnie nadadzą się podejściówki posiadające płaską podeszwę na nosku (tzw. climbing zone).
  • Rękawiczki – w sklepach górskich znajdziemy specjalne rękawice wspinaczkowe, często bez palców, ze wzmocnieniami w newralgicznych miejscach. Zapobiegają otarciom i odciskom.
  • Odzież – wygodna i niekrępująca. Właściwie, jak każda odzież górska, dostosowana do pogody. Warto zwrócić uwagę na oddychalność i odprowadzanie wilgoci. (Zimą i w czasie deszczu raczej się nie wspinamy na ferratach, a przynajmniej nie jako początkujący).
  • Dodatkowy karabinek/ekspres – możemy przypiąć go do uprzęży i w razie dużego zmęczenia przypiąć się do stalowej liny lub klamry na krótko, żeby móc odpocząć.
Srbska Kamenice – Czechy

Gdzie kupić zestaw do via ferrat?

Zestawy do wspinania się na via ferraty możemy kupić praktycznie w każdym sklepie ze sprzętem górskim. Mamy również bardzo szeroką gamę producentów i produktów. Niestety, ceny są bardzo zróżnicowane. Najprostszym i jednym z tańszych rozwiązań jest zestaw firmy Simond, dostępny praktycznie w każdym Decathlonie (link) lub w opcji wysyłkowej. Miałem okazję korzystać z ich produktów i mogę szczerze polecić, choć prywatnie posiadam mieszany zestaw (kask – Simond Rock, uprząż – Mammut Zephir, lonża z absorberem – Petzl Scorpio).

Alpine Great – Oybin – Niemcy

Czy można wypożyczyć zestaw na ferraty?

Są miejsca gdzie można wypożyczyć cały zestaw na konkretną ścianę np. w Deczynie w Czechach. Jednak wiele miejsc do wspinania jest “dzikich”; wtedy cały sprzęt trzeba mieć ze sobą. Można sprawdzić w pobliskich sklepach ze sprzętem górskim (różne wypożyczalnie często także go mają). Ja przed napisaniem posta pytałem we Wrocławskim Skalniku, oni takiego sprzętu na wypożyczenie nie mają.

Jak zacząć się wspinać na via ferratach? Informacje dla początkujących

Skala trudności via ferrat

Zanim wejdziemy na skałę i wepniemy się w stalową linę, musimy jeszcze odbębnić troszeczkę teorii. Ważną początkową informacją jest skala trudności via ferrat: opisuje się ją literami od A do G, czasami dodaje się plus, np. C+ lub łamanie, np. B/C. Niestety nie ma standaryzowanych oznaczeń, a wyceny w różnych miejscach mogą być całkiem odmienne. np. droga o stopniu B w innym miejscu może być oznaczona jako C, bo tak uznali autorzy. Inna kwestia, że oznaczenie teoretycznie opisuje najtrudniejszy odcinek: czyli cała droga może być bardzo łatwa, ale jeden odcinek jest średnio trudny, więc cała droga zostanie oznaczona jako średnio trudna. Ostatnia rzecz, są tylko ogólne zasady oznaczania via ferrat, dlatego czasami możemy zderzyć się z niezrozumiałymi zapisami i trzeba wtedy dochodzić do tego, co autor miał na myśli.

A – to najłatwiejsza via ferrata, dostępna właściwie dla każdego,
B, C – to via ferraty z którymi sprawny fizycznie człowiek i z jakimś doświadczeniem powinien sobie poradzić,
D – jest raczej zalecana osobom które posiadają spore doświadczenie we wspinaczce,
E, F – drogi uznawane za ekstremalne. Często oprócz stalowej liny nie znajdziemy tutaj żadnych dodatkowych ułatwień, tylko samą skałę,
G – Najtrudniejszy poziom via ferrat.

Rozpisane drogi via ferratowe na Velką Lukę – Słowacja

Jak zacząć wspinaczkę?

Zaczynamy od założenia zestawu.

  • Zakładamy uprząż i zaciskamy wszystkie ściągacze. Ustawiamy wszystko tak, aby zapewnić sobie możliwie najwyższy komfort, ale pamiętając przy tym, że uprząż nie może luźno wisieć.
  • Do uprzęży przywiązujemy lonżę. Sprawdzamy karabinki. Dodatkowy karabinek możemy przypiąć do krótkiego (środkowego) ramienia lonży (jeśli lonża taki posiada; jeśli nie posiada, możemy do uprzęży przymocować taśmę z karabinkiem). Środkowe ramię możemy wykorzystać, wpinając się w zabezpieczenie, kiedy będziemy chcieli odpocząć.
  • Zakładamy kask, oczywiście na głowę. Dopasowujemy i zapinamy wszystkie klamry. Nawet najlepszy kask na świecie na nic się nie zda, jeśli będzie w plecaku.
  • Zalecane jest wspinanie się z partnerem/partnerką. Przed wejściem na ścianę dobrze jest sobie nawzajem sprawdzić, czy wszystko jest dobrze założone.

Wszystko gotowe? Więc ruszamy na ścianę. Najpierw przypinamy się oboma ramionami lonży do stalowej liny. Tutaj mamy kilka teorii: jedna mówi, że karabinki powinny być zapięte przeciwstawnie, inna, że odchodząc od skały, a jeszcze inna, że nie ma to znaczenia. Ja wyznaję zasadę, że najlepiej przeciwstawnie. Dalej wszystko zależy od drogi, jaką mamy przed sobą. Będziemy wspinać się bezpośrednio po skale, drabince, klamrach, innych linach (np. most tybetański lub most linowy) lub mostkach.

Mostek na ferracie w Jonsdorfie – Niemcy

Ostatni uśmiech do partnera i ruszamy. Od tej pory trzymamy się w bezpiecznej odległości od siebie. Zasada mówi, że na jednym odcinku liny (czyli od mocowania do mocowania) może przebywać tylko jeden wspinacz.

Początek drogi w Deczynie – Czechy

Po pokonaniu kilku pierwszych ruchów okaże się, że nasza lonża blokuje się na mocowaniach liny. To oznacza, że nadszedł czas na przepięcie się, czyli bardzo ważny moment. Znajdujemy wygodną pozycję i odpinamy jeden karabinek, żeby od razu przepiąć go za przeszkodą. Kiedy pierwszy jest przypięty, tą samą czynność wykonujemy z drugim karabinkiem.

BARDZO WAŻNE! Będąc na via ferracie nigdy nie odpinamy obu karabinków naraz! Po to są dwa, żebyśmy zawsze mogli być jednym przypięci. Macie skojarzenia z parków linowych? No, zasada jest bardzo podobna.

Kotwa do liny. Zdjęcie pochodzi ze stocka www.pixabay.com
Gdzieś tam w górze ja. Deczyn – Czechy

Idziemy w górę, kilka ruchów, przepięcie, kilka ruchów, przepięcie, kilka ruchów, przepięcie, i tak w kółko. Jesteśmy co raz wyżej, zmęczenie nas dopada, bo jednak całe ciało pracuje. Co teraz? Pamiętając o krótkim ramieniu naszej lonży, wpinamy się w bezpiecznym miejscu i spokojnie odpoczywamy. Lepiej? To ruszamy dalej! Na szczyt!

Czasami trafi się jakaś przyjemna półka skalna na odpoczynek. Deczyn – Czechy.

Pamiętajmy jednak, żeby mierzyć siły na zamiary i najpierw dobrze przyjrzeć się wybranej drodze. Będąc za granicą dobrze też jest pamiętać o ubezpieczeniu, bo mimo iż via ferraty są drogami zabezpieczonymi, to wypadki się zdarzają wszędzie. Droga nawet pozornie łatwa może nas zaskoczyć, często choćby dużą ekspozycją, która zdarza się tylko na drogach wspinaczkowych. Małymi kroczkami do góry. Powodzenia!

Szczyt Triglava – Słowenia

UWAGA, WAŻNE! Na pierwszy raz dobrze zabrać się z kimś, kto już to kiedyś robił: pomoże nam to szybko złapać podstawy, a w razie sytuacji kryzysowej wsparcie bardziej doświadczonej osoby jest na wagę złota.

P.S. Podrzucam również linka do ładnej broszury wydanej przez Petzl. Link tutaj.

Gdzie się wspinać na via ferratach? Via ferraty blisko Polski

Jeśli już mamy sprzęt, znamy kilka podstaw, to dobrze by było się sprawdzić na prawdziwej skale. Niestety w Polsce nie uświadczymy ani jednej via ferraty. Fakt, to smutne. Na szczęście u naszych sąsiadów Niemców, Czechów i Słowaków trochę się znajdzie, więc jest gdzie próbować.
Rzucanie się na pierwszy ogień w Alpy czy Dolomity to raczej kiepski pomysł. Poniżej znajdziecie linki do kilku moich postów na blogu, gdzie są opisane konkretne via ferraty.

Via ferraty w Niemczech:

Góry Łużyckie – Spitzberg, Oybin, Jonsdorf
Trudności:
Spitzberg – B/C i C/D
Oybin – C/D
Jonsdorf – B/C

Via ferraty w Czechach:

Decin
Trudność: wiele dróg od A/B do D+

Srbska Kamenice
Trudność: cztery drogi od B, B, C, D

Vodni Brana – byłem, choć na blogu jej nie opisałem
Trudność: trzy trasy B/C, C+, D+/E

Via ferraty na Słowacji:

Velka Luka – Mała Fatra
Trudność: dwie drogi, maksymalna trudność B i C

Czy warto zrobić kurs na via ferraty?

Odwieczne pytanie dotyczące różnych kursów w górach. “Czy warto robić? A czemu to takie drogie? Bez sensu jest ten kurs lawinowy”. Jeśli chcemy iść do przodu w temacie gór, kursy są bardzo wskazane. O ile możemy się uczyć metodą prób i błędów, to musimy mieć świadomość, że w pewnych okolicznościach błąd może kosztować nas życie. W tym wypadku lepiej się uczyć na cudzych błędach. Pozwolę sobie zacytować GOPRowca z którym miałem okazję liznąć podstaw lawinowych:

“Detektor lawinowy kosztuje 300zł, a już niejednego odkopywaliśmy bez detektora, za to w kurtce za grubo ponad 1000zł” – z grubsza tak to szło. Ten przykład możemy przełożyć łatwo na via ferraty czy też wiele innych dziedzin.

Trochę w ciemno, ale mogę wam polecić Akademię Wspinania, prowadzoną przez znajomych po blogowym fachu, Polę i Darka czyli Climb2Change. Czego dowiemy się na kursie, najlepiej powie organizatorka…

“Via ferraty wydają się bezpiecznym sportem. Asekuracja na nich jest dość intuicyjna – wystarczy założyć uprząż, kask, zainstalować lonżę i ruszać na spotkanie przygody. Ta intuicyjność oraz fakt, że ferraty są ubezpieczone, czyli wyposażone w linę do asekuracji, często usypiają czujność i sprawiają, że zapominamy zadać sobie pytanie, a co jeśli?
– Zepsuje się pogoda?
– Nie poradzę sobie?
– Zdarzy się wypadek?
– Odpadnę?
– Jeśli mój partner będzie potrzebować pomocy w trudnym miejscu?
Zanim ruszymy na ferratę, trzeba zadać sobie sporo takiego typu pytań. Trzeba znać na nie odpowiedzi i być przygotowanym na każdą okoliczność.
Na naszych kursach chcemy przygotować uczestników na wszystkie ewentualności, jakie mogą spotkać na swojej drodze do realizacji marzeń. Technicznie rzecz ujmując, na kursie uczymy poprawnej asekuracji na via ferratach oraz tego, jak unikać zagrożeń. Co najważniejsze – chodzimy po via ferratach i w terenie uczymy, jak poradzić sobie, między innymi, w powyższych sytuacjach.” – mówi Pola.


Inne artykuły na blogu fundacji

Jeśli macie ochotę coś jeszcze poczytać to zapraszamy do innych naszych postów zajrzyjcie tutaj.

A może macie ochotę poczytać o naszych działaniach jako fundacja? Zajrzyjcie tutaj!


Jeśli spodobał Ci się ten post, lubisz zaglądać na naszego bloga i chcesz, abyśmy nadal go rozwijali, zapraszam do wsparcia nas przez platformę patronite. Każdy może zostać patronem Fundacji Polska górom! Wesprzeć nas możesz już od 5 zł miesięcznie. Dziękujemy!


Podobał Ci się ten post? Znasz się na via ferratach i chcesz coś dodać lub chcesz o coś zapytać? Wspinałeś się na via ferratach? Może chcesz się podzielić doświadczeniem? Pozostaw ślad w postaci komentarza. Jeśli chcesz pomóc w rozwoju bloga, udostępnij dalej, niech trafi do większego grona czytelników.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Rozmiar czcionki
Kontrast